Alkoholicy, którzy nigdy nie pili – o osobach współuzależnionych

Choroba kilku osób

Alkoholizm to wbrew pozorom nie choroba jednego człowieka. Kiedy myślimy o alkoholizmie, obrazujemy sobie jedną osobę, nierozerwalnie związaną ze swoim kieliszkiem czy butelką. Choroba ta jest jednak zdecydowanie bardziej złożona i dotyczy większej liczby osób, na przykład partnera chorego.

Współuzależniamy się szybko

Według badań wystarczą dwa lata życia z alkoholikiem, aby stać się osobą silnie współuzależnioną. Wychodzimy z nałogu natomiast równie ciężko, co osoba nadmiernie zaglądająca do kieliszka, a konsekwencje naszego współuzależnienia ciągniemy za sobą przez życie jeszcze wiele lat później.

Na czym polega współuzależnienie?

Współuzależnienie niejedną ma twarz. Może objawiać się różnie – najczęściej utrwalamy tzw. Reakcje przystosowawcze do danej sytuacji, czyli na przykład wchodzi nam w nawyk nadmierne, chorobliwe kontrolowanie uzależnionego. Czasem, w trudniejszych przypadkach, możemy zacząć pić razem z nim – ofiary takich sytuacji tłumaczą się potem, że wypijając część samemu, minimalizowały ilość alkoholu wypitą przez alkoholika. Obydwie te sytuacje są groźne dla współuzależnionego i wymagają interwencji terapeuty.

Kto może się współuzależnić?

Co ciekawe, współuzależnienie dotyczy wyłącznie partnerów życiowych – chłopaka, dziewczyny, narzeczonych lub małżonków. Dzieci czy rodzice nie podlegają współuzależnieniu, mogą natomiast wykazywać reakcje i zachowania podobne do tych z obszaru współuzależnienia. Ważne jest obserwowanie naszego otoczenia – czasem alkoholicy potrafią się świetnie kamuflować przez długi czas i dopiero zachowania osób współuzależnionych pozwalają na wykrycie problemu u samych alkoholików.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *